Etap 80
Piątek, 3 października 2014
· Komentarze(2)
Korzystając z wyjątkowo wolnego piątkowego wieczoru wymykam się na rowerek. Kręcę Aleją Smrodu z myślą o ciemnościowych testach lampki. Na grzbiecie niosę odblaskową kamizelkę , bardzo udany prezent na jesienno-zimowe wieczory. Podczas walki na terenach ZPL towarzyszy mi "Clan of Xymox", ale ruch na trasie Tanowo-Leśno-Siedlice w ten piątkowy wieczór jest masakryczny... W samych Policach kierowcy ZPL po prostu mnie rozłożyli na łopatki , ZPL to chyba stan umysłu... Dotarłem ścieżką do Zakładów i tam zdecydowałem się na zbadanie przejazdu ulicą Kuźnicką , coś oznaczonego jako ścieżka pozwala w miarę bezpieczni przemieścić się aż do skrzyżowania z Piotra i Pawła, potem już znana drogą na Trzeszczyn. Z pól wstaje mgła, lampka zaczyna czynić swoją powinność. Fajny widok - nad nisko ścielącą się mgłą widać jeźdźca na koniu, to miłe dla polskiego oka z kawaleryjskimi genami...Od Tanowa lecę już w ciemnościach , na wysokości Bartoszewa czai się patrol drogówki, ze zdziwieniem patrzą jak skręcam w leśną drogę. Tak testuję sobie lampkę, jestem bardzo zadowolony z rezultatów.

Test lampki na plus :-)
Z przerażeniem odkrywam, że podoba mi się night riding :-) Co prawda sympatyczny las po ciemku robi dość niepokojące wrażenie , ale niweluję to dziarskimi szantami. W końcu samotna jazda to coś jak samotne żeglarstwo... Potem ścieżka na Głębokie , nie ryzykuję nocnej jazdy naokoło jeziora, jedziem prosto do domu koło hali na Szafera i Litewską...
W ten piątkowy wieczór życzę Wam pełnego dzbana wody życia z jęczmiennych wyciśniętej pól (licencja poetica - Roguc z Comy)
Test lampki na plus :-)
Z przerażeniem odkrywam, że podoba mi się night riding :-) Co prawda sympatyczny las po ciemku robi dość niepokojące wrażenie , ale niweluję to dziarskimi szantami. W końcu samotna jazda to coś jak samotne żeglarstwo... Potem ścieżka na Głębokie , nie ryzykuję nocnej jazdy naokoło jeziora, jedziem prosto do domu koło hali na Szafera i Litewską...
W ten piątkowy wieczór życzę Wam pełnego dzbana wody życia z jęczmiennych wyciśniętej pól (licencja poetica - Roguc z Comy)




