Etap 77

Środa, 24 września 2014 · Komentarze(0)
Wczoraj kładłem się z niespodziewaną gorączką, na szczęście w nocy wypociłem dziadostwo i dziś po pracy wyruszyłem w celu przewietrzenia mózgownicy. Cel treningu - 40 km. Pierwszy raz po lecie kurtka i "nogawki" oraz beanie z windstoperem pod kask. Decyduję się na pętlę industrialną w mojej wersji klasycznej, czyli via Tanowo / Tatynia / Jasienica / ZCH. Jak to ostatnio mam w zwyczaju próbuję przejechać 25km w godzinę i jak to ostatnio bywa znowu minimalnie mi się to nie udaje. Ale jak finisz wypada na stromym wiadukcie koło ZCH Police, to można samemu sobie podziękować za utrudnienia :-) Zasłużony batonik czekoladowy koło pomnika w Trzeszczynie i przez Tanowo i Głębokie do domu. Ciemności zapadają coraz szybciej, nie decyduję się na objazd Głębokiego, chociaż lampka przednia  jest galanta i ładnie pokazałaby korzenie i wykroty. Krótki sprint koło naszej nowej hali, Litewska i dom. Miłośnikom ptactwa mogę zaraportować, że bocianie gniazda w Tanowie i Tatyni są puste - może już lokatorzy odlecieli ?

 

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa arato

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]