Etap 62

Niedziela, 10 sierpnia 2014 · Komentarze(5)
08:30 ruszam zobaczyć samolot w Grunz. Wspinaczka pustą jeszcze Koralową, zjazd do Redlicy z nowym rekordem pełnej q* , Lubieszyn i na południe przez Grambow i Schwennenz w stronę Krackow.


Dźwig przy turbinie

Trwają prace nad turbinami wiatrowymi, na szczęście wiatr nie stanowi na razie przeszkody. Dobrze jedzie się ścieżką, urozmaicenia góra-dół, w Lebehn znajduję kolejny denkmal, który dokumentuję.


Druga wojna przetrzebiła populację wioski...

Od lodziarni jadę na mapę Garmina, jest OK, tylko ja źle ją w jednym miejscu zinterpretowałem i muszę wracać się z pola.
Przez Wollin docieram do Penkun, pierwszy raz jestem poniżej autostrady. W Sommersdorfie spotykam sympatycznego bociana.


 Bociek z Sommersdorfu

Już blisko do Grunz , udaje mi się trafić na parking Tupolewa...


Ktoś miał fantazję i wytrwałość do realizacji marzenia :-)

Pora wracać - kierunek Loecknitz przez Schmoeln i Brussow. Arek ostrzegał przed podjazdem do Schmoeln - faktycznie nieprzyjemny, dodatkowo myli to, że go nie widać, po prostu w pewnym momencie nogi przestają jechać ;-) W Brussow rozczarowanie - na rynku budka w barwach mojego ulubionego izotonika Radeberger , niestety zamknięta... Przed Loeckintz wyprzedza mnie niemiecki szosowiec, jeszcze mam na tyle siły, żeby załapać się na koło do centrum, gdzie odbijam na Boock. balej Blankensee, Dobra, Wołczkowo, Głębokie i dom.
Zaliczyłem pierwsze kolarskie pół litra, czyli pięć tegorocznych wypraw powyżej 100km. Pijemy dalej :-)   


Komentarze (5)

Brawo za 5 setkę! Zdjęcie z jaskółką super pozytywne :)

renik 18:30 wtorek, 12 sierpnia 2014

Jak tak dalej pójdzie, to szybko będziemy gratulować Ci 4000 km w tym roku. Co ciekawe, gdy w czasie niedawnej wycieczki od autostrady "zaniemówił" program Endomondo, to i ja przejeżdżałem przez malutką miejscowość Wollin, której potem nie mogłem odnaleźć na mapie.Dystans ponad 100 km zawsze budzi szacunek.

jotwu 13:28 wtorek, 12 sierpnia 2014

Fota miała przedstawić jaskółkę klasyczną na stojaka, ale aparata nie było na czym postawić - jest tylko mała huśtawka...

leszczyk 20:13 poniedziałek, 11 sierpnia 2014

No właśnie miałem Cię pochwalić za fajową fotę! Brawo za fantazję :)

lenek1971 18:42 poniedziałek, 11 sierpnia 2014

fajna jaskółka....wyszła..

coolertrans 09:45 poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa mawid

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]