Dziekuję, ciągle brakuje czasu , żeby te opisy faktycznie były ciekawe i lepiej ilustrowane.
leszczyk 08:01 czwartek, 17 lipca 2014
Moi ś.p. dziadek i babcia byli polonistami, likwidowali powojenny analfabetyzm na Stołczynie i Skolwinie - może coś zostało w genach :-) Jedziemy i piszemy dalej, lubię pozostałości po dawnych gospodarzach tych ziem, jeszcze dużo odkryć przede mną - oczywiście liczę na Twoje wskazówki.
Z przyjemnością czyta się Twoje opisy wycieczek, bo są obszerne,ciekawe tematycznie a do tego pisane nienaganną polszczyzną. Jesteś też "wścibski" w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu i z reguły dążysz do poznawania nowości, w tym także tych historycznych. Nie wspominaj mi jednak o Brzózkach ale to nie był powrót przez ten "trzęsibruk" lecz dojazd do Nowego Warpna.
jotwu 05:30 czwartek, 17 lipca 2014