Etap 54

Wtorek, 15 lipca 2014 · Komentarze(4)
Oj, późno się dzisiaj zebrałem... Wyjazd o 18:38 narzucał ograniczenia czasowe, ale w planie i tak było coś koło 35 km, żeby trzecim dniem z rzędu dobić do dystansu "adamowego", czyli 150ki, który to kolega Adam wali bez zmrużenia oka na maratonach...
Wybór padł na niemieckie drogi - dzisiaj nie dokuczał zachodni wiatr, czyli hajda na Bismarck i Blankensee. Żeby dostać się do raju, trzeba przejść przez piekło (Koralowa) i czyściec (Dołuje-Lubieszyn). Lucyfera z Koralowej oszukałem mykiem przez osiedle przy Wołczkowie, nie musiałem skręcać w lewo ... Czyściec bez TIRów też bardzo łaskawy. Potem to już sama przyjemność - w budce na granicy posiliłem się batonikiem i przez Buk / Sportową / Wołczkowo / Głębokie zameldowałem się w domu. Aż sam zaczynam się bać swoich średnich - gdzie zagubiłem pług i bronę ;-) ?
 


Komentarze (4)

Puchar_Polski 2014 M4 inny
6 Puchar_Polski 2014 Gulbinowicz Adam Goleniów 1967 M4 inny 3816 412 17:27:26 23.6 3 137 5:49:09 M

dawaj ......

coolertrans 21:33 środa, 16 lipca 2014

Zapraszam do Kołobrzegu
only 166 km,
http://supermaraton.tkk.pl/index.php?s=trasy

coolertrans 21:31 środa, 16 lipca 2014

Hmmm, wtedy wydymam Ciebie i Krzyśka w generalce Pucharu ? Muszę to poważnie zatem rozważyć ;-)

leszczyk 20:49 środa, 16 lipca 2014

hahaha tylko patrzeć jak będziecie ganiać z Adamem na stopięćdziesiątki :)

lenek1971 19:38 środa, 16 lipca 2014
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oimpo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]