Etap 49
Środa, 2 lipca 2014
· Komentarze(0)
Po mundialowo-pogodowo-imieninowej klapie weekendowych planów rozpoczynamy lipcowe kręcenie.
I to w doborowym towarzystwie - znajome koksy lecą na Dobieszczyn, grzechem byłoby się nie przyłączyć.
Na Wincentego Pola czekam na Arka i nowo poznanego Pawła, ruszamy koło Arkonki , las koło Głębokiego - Paweł śmiga ostro, już wiem, że będę musiał dobrze kręcić dzisiaj :-) Tanowo z mała przerwą pod autobusową wiatą na przelotny deszcz, potem skręt na Węgornik i pożarówką nr 36 do 115ki. Samochodowy ruch niewielki, można jechać całą szerokością pasa, w Niemczech skok na ścieżkę w stronę Glasshutte , w Grunhoff zwrot na Pampow, przed podjazdem proszę o przerwę na batonika :-) Potem dosyć żwawo na Blankensee / Buk / Dobrą, bo w powietrzu wisi ulewa. W Dobrej żegnam koksów i psuję średnią wracając przez Wołczkowo i Głębokie do domu. Średnia o ponad 2 km wyższa niż samotne galopy na podobnym dystansie - to siła peletonu :-)
I to w doborowym towarzystwie - znajome koksy lecą na Dobieszczyn, grzechem byłoby się nie przyłączyć.
Na Wincentego Pola czekam na Arka i nowo poznanego Pawła, ruszamy koło Arkonki , las koło Głębokiego - Paweł śmiga ostro, już wiem, że będę musiał dobrze kręcić dzisiaj :-) Tanowo z mała przerwą pod autobusową wiatą na przelotny deszcz, potem skręt na Węgornik i pożarówką nr 36 do 115ki. Samochodowy ruch niewielki, można jechać całą szerokością pasa, w Niemczech skok na ścieżkę w stronę Glasshutte , w Grunhoff zwrot na Pampow, przed podjazdem proszę o przerwę na batonika :-) Potem dosyć żwawo na Blankensee / Buk / Dobrą, bo w powietrzu wisi ulewa. W Dobrej żegnam koksów i psuję średnią wracając przez Wołczkowo i Głębokie do domu. Średnia o ponad 2 km wyższa niż samotne galopy na podobnym dystansie - to siła peletonu :-)




