Etap 48
Czwartek, 26 czerwca 2014
· Komentarze(2)
Dzisiaj popołudniowa ekspedycja turystyczno-sentymentalna wg podpowiedzi mojego guru od północno-zachodnich rubieży , czyli jotwu.
Startuję na ścieżkę od Wincentego Pola, mijam przygotowywaną do otwarcia Arkonkę i zaczynam wspinaczkę na Miodową. Potem kieruje się w stronę pętli na Podbórzu i notuję sobie "na zaś" drogę do platformy widokowej przy Wodozbiorze. Sympatyczna warszewianka z pieskiem pokazuje mi drogę do pomnika sportowców z Warszewa poległych w Wielkiej Wojnie, jeden z denkmali tak charakterystycznych dla krajobrazu Niemiec po I WŚ...

Pamięci sportowców klubu Turn- und Sportverein Stettin Bredow v. 1861 e.V.
Potem w dół na Leśno w poszukiwaniu pozostałości Dębów Bogusława - szybkość turystyczna pozwala mi je w końcu zauważyć, 30-35 lat temu wyglądały zdrowiej, teraz truchło jednego leży po drugiej stronie skrzyżowania...

Martwy pień jednego z Dębów Bogusława z Przecinakiem w tle...
Ruszam w stronę Leśna z mocnym postanowieniem znalezienia kolejnego denkmalu, tzn. pamięci pisarza i poety Hermanna Loensa, również miłośnika i piewcy uroków germańskiej przyrody, który poległ jako ochotnik za Kaisera i Vaterland w 1914 roku, a w latach 30tych XX w hitlerowcy zainicjowali akcję upamiętniania jego patriotycznej postawy - jeden z ponad 140 pomników pozostał właśnie w Leśnie.
Ciekawostką jest nazwanie pohitlerowskiej partyzantki od jednego z poematów Loensa - Der Wehrwolf...

Pomniczek Loensa w Leśnie z dedykacją dla jotwu :-)
Koniec z turystyką, czas na nabijanie kilometrów ;-) Police, ZCH, Jasienica, Wieńkowo, pożarówka 27, 115, pożarówka na Węgornik, Tanowo, Głębokie, dom ...

BTR60 separatystów z Tanowa gotowy do akcji , psa bojowego nie licząc :-)

Armata ZIS-3 , o, jaka wielka ...
Startuję na ścieżkę od Wincentego Pola, mijam przygotowywaną do otwarcia Arkonkę i zaczynam wspinaczkę na Miodową. Potem kieruje się w stronę pętli na Podbórzu i notuję sobie "na zaś" drogę do platformy widokowej przy Wodozbiorze. Sympatyczna warszewianka z pieskiem pokazuje mi drogę do pomnika sportowców z Warszewa poległych w Wielkiej Wojnie, jeden z denkmali tak charakterystycznych dla krajobrazu Niemiec po I WŚ...

Pamięci sportowców klubu Turn- und Sportverein Stettin Bredow v. 1861 e.V.
Potem w dół na Leśno w poszukiwaniu pozostałości Dębów Bogusława - szybkość turystyczna pozwala mi je w końcu zauważyć, 30-35 lat temu wyglądały zdrowiej, teraz truchło jednego leży po drugiej stronie skrzyżowania...

Martwy pień jednego z Dębów Bogusława z Przecinakiem w tle...
Ruszam w stronę Leśna z mocnym postanowieniem znalezienia kolejnego denkmalu, tzn. pamięci pisarza i poety Hermanna Loensa, również miłośnika i piewcy uroków germańskiej przyrody, który poległ jako ochotnik za Kaisera i Vaterland w 1914 roku, a w latach 30tych XX w hitlerowcy zainicjowali akcję upamiętniania jego patriotycznej postawy - jeden z ponad 140 pomników pozostał właśnie w Leśnie.
Ciekawostką jest nazwanie pohitlerowskiej partyzantki od jednego z poematów Loensa - Der Wehrwolf...

Pomniczek Loensa w Leśnie z dedykacją dla jotwu :-)
Koniec z turystyką, czas na nabijanie kilometrów ;-) Police, ZCH, Jasienica, Wieńkowo, pożarówka 27, 115, pożarówka na Węgornik, Tanowo, Głębokie, dom ...

BTR60 separatystów z Tanowa gotowy do akcji , psa bojowego nie licząc :-)

Armata ZIS-3 , o, jaka wielka ...




