Etap 50

Czwartek, 3 lipca 2014 · Komentarze(1)
Jubileuszowy Etap 50 miał być początkowo spacerem do znajomych w Dobrej celem zobaczenia nowego szczeniaka, ale po wq dniu pojechałem dalej, żeby się odq. Postanowiłem sprawdzić,czy powtórzę średnią uzyskaną wczoraj z koksami i zrobić parę zdjęć na które nie było czasu z koksiarzami. Przytulony do samochodów wspiąłem się na Koralową, potem chwila oddechu od spalin na drodze przez Redlicę do Dołuj, tam zagryzione zęby do ronda w Lubieszynie, byle przetrwać TIRy i ZPLe... No i wjazd do raju, przez Bismarck i Ploewen (znowu nie widziałem jeziora Krackow See, ono jest jak yeti) kieruję się na Boock ,


Tak się śmiga po niemieckich bezdrożach, ścieżka Ploewen-Boock

stamtąd nową dla mnie drogą na Mewegen.


Klekot z Mewegen złośliwie się schował

Potem Pampow , gdzie chciałem zobaczyć bociany - są aż 3 młode :-)


Można ładnie zapozować ? Można - młodzież z Pampow

Za Pampow przerwa na batonika przy drewnianej ściance z tajemniczym napisem.



Dalej przez smrodliwe chlewnie na wjeździe do Blankensee do granicy i dalej Buk - Dobra - Wołczkowo. Tutaj nogi zrobiły się jakieś ciężkie i toczenie z krótkimi zrywami przez Głębokie do domu.

Odq towarzyszyły od niemieckiej granicy raźne dźwięki Metallica a potem Rammstein, udało się trafić na "Du Hast" na podjeździe na os.Zawadzkiego, co zdopingowało mnie do udanego finiszu do domu :-)

Komentarze (1)

No a gdzie te zdjęcia?

lenek1971 19:41 niedziela, 6 lipca 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]