Etap 33

Wtorek, 6 maja 2014 · Komentarze(1)
Dzisiaj wiatr, ale od środy spodziewane deszcze, więc po pracy na rower i do lasu. Nie zamierzam nabijac km ani śrubować rekordów, ot, pokręcić się trochę. Zaczynam od Lasku Arkońskiego i zdobywam Wieżę Quistorpa od ... dupy strony, czyli najłagodniejszym z podjazdów. Na polance przy wieży trwa romantyczne ognisko pary żurów, nie zakłócam im miłych chwil. Zjazd przerwany przez zwalone drzewo, pewnie niejeden by przez nie przeskoczył ;-) Zmieniamy las i górkę - kierunek Głębokie i Dolina 7 Młynów z zakończeniem wspinaczką na Gubałówkę - oczywiście też boczkiem, ale wjechane na sam szczyt. Opuszczam las, jadę Andersena na Warszewo, kręcę się po nieczynnej obwodnicy do Polic , podziwiając widoki na jezioro. Wbijam w Ostoi-Zagórskiego w stronę Podburzańskiej i z powrotem do lasu - hajda z górki aż do Leśna Górnego. Tam rzut oka na wcześniej nieznany mi pałacyk i włącza się nabijacz - czyli Aleja Smrodu (gdzie jest smród?)- Police - Tanowo - Głębokie, od Tanowa uciążliwy w mordęwind, ale jakoś tego dnia nie przeszkadza mi to, radośnie się męczę. Decyduję się na objazd jeziora i otrzymuję bonus w postaci całkowitego ustania wiatru i pięknego zachodu słońca.
Tylko ja i dwa pedały, robi się romantycznie ;-)  Pozostaje dotoczyć się do domu, łydka trochę ciągnie - to pewnie efekty powspinaczkowe.

Komentarze (1)

Nie mówi się "pedały", to nie jest poprawne politycznie. Mówi się geje.

lenek1971 06:55 środa, 7 maja 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa losie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]