Etap 32
Sobota, 3 maja 2014
· Komentarze(0)
Po piątkowym zimnie sobota wita słońcem. Niestety, z uwagi na obowiązki domowo-towarzyskie tylko 2 godziny rano do dyspozycji. Postanowiłem zamiast nabijania kilometrów zmierzyć się z Wieżą Quistorpa. W sowieckim stylu, atak frontalny, żadnych pitu-pitu zakosami z boku. Rozgrzewka przez park i ścieżkę rowerową na ul.Arkońskiej, w lesie poszukiwanie centralnego podjazdu, Rammstein w słuchawkach i .... szkoda gadać, spadłem już przy schodach w połowie podjazdu. Ani siły, ani techniki jazdy pod górkę... Wlazłem z pojazdem pod wieżę, potem stoczyłem się ze wzgórza bez zwracania uwagi na kierunek, droga wyniosła mnie na Skarbówek. Uspokoiłem pikawę na asfalcie do Miodowej i postanowiłem przejechać się Podbórzańską od Warszewa. Przy pętli autobusowej wjechałem w las, najpierw fajny zjazd asfaltem, przejście w bruk i potem w leśny dukt. Jadę bez planu, nie odbijając z "głównej" i ląduję w ... Leśnie Górnym. No to po sprawdzeniu pozostałego do dyspozycji czasu Aleja Smrodu, wyjątkowo pusta, Police-Tanowo-Głębokie z objazdem jeziora i dom.




