W słoneczny niedzielny poranek rozjazd zakwasów po wczorajszej przygodzie z kolarstwem :-) Nie było niestety więcej czasu z uwagi na rodzinne zobowiazania, ale dobre i to.
Z kapralem Wojtkiem :-)
Komentarze (1)
Wycieczka po moich ulubionych terenach a na deser efektowne zdjęcie.
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)