Spacer na północ

Niedziela, 10 czerwca 2018 · Komentarze(5)
W słoneczną niedziele był apetyt na stówę, ale zamarudziłem rano i nie było czasu, żeby dokręcić. No i siły za dużo po prawdzie też, bo na powrocie wiatr pracowicie ustawiał sie tak, żeby było cały czas w paszczę. Przydał sie bardzo rezerwowy bidon wsadzony do kieszeni na plecach. Spotkałem przed Brzóskami bardzo miłego kolarza, lat 66, świetna forma i pozytywne podejście do świata. Oby tylko takich ludzi więcej wokół nas.


Pomost w Trzebieży, jeszcze przed inwazją ludzkiej stonki


Znany wszystkim rybak z NW

Komentarze (5)

A Marka po drodze nie spotkałeś? Gratki za prawie setkę

strus 17:45 niedziela, 17 czerwca 2018

Ładny dystans :) nie lubię Brzózkowego bruku ;)

jotka 15:49 niedziela, 17 czerwca 2018

Spacer w bardzo szybkim dystansie - moje uznanie.

jotwu 06:56 niedziela, 17 czerwca 2018

Nie narzekam Mirku, bo wiem, że lepiej już nie będzie. W niedzielę musze przyznać że na oparach wracałem.

leszczyk 12:54 wtorek, 12 czerwca 2018

Po średniej z dwóch dni widać, że forma jest git (mi przy tych upałach siły całkowicie uleciały).

srk23 15:55 poniedziałek, 11 czerwca 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]