Pograniczny patrol (Nicea #5)

Niedziela, 3 września 2017 · Komentarze(4)
W niedzielę zabawa w kotka i myszkę z deszczem. Udało mi się z nim wygrać, jechałem zazwyczaj tuż za opadami. Pół trasy pod uciążliwy wiatr. Dobrze, że juz po lecie, mniej pić sie chce.

+++

Cherubinie, jesteśmy na miejscu. Można jeszcze zatrzymać akcję. Czy na pewno …
Archanioł, to jest pieprzona wojna a nie wiec gminny, wykonać ! Bóg rozpozna swoich….


Furgon z dużą prędkością, wśród pisku opon wszedł w zakręt i ruszył wprost na zatłoczone przez świętujących mieszkańców bulwary. Mohamed zaczął postrzegać rzeczywistość jak kinowy film… Jego furgon wpadł w tłum ludzi, potrącając, tratując i przejeżdżając zdezorientowanych spacerowiczów.
Po drugiej stronie bulwarów zamieszanie nie umknęło uwadze plutonu specjalnego policji, wyznaczonego do ochrony miejsca świątecznej zabawy. „Mon Dieu” – przypomniał sobie starą formułkę swoich dziadków dowodzący akcją porucznik La Croix. Błyskawicznie rzucił w tłum pierwszą drużynę. Policjanci oczyścili teren przed nadjeżdzającą ciężarówką i błyskawicznie pokryli jezdnię rysunkami kwiatów, pacyfek i serduszek. „Dobrzy są” – pomyślał La Croix. „Dobrzy są” – pomyślał Mohamed. „Tępe chuje” – pomyślał Archanioł.

+++




Komentarze (4)

Dobry jesteś!

babciabike 09:57 wtorek, 12 września 2017

Wena twórcza Cię rozpiera, czekam na dalsze pikantne teksty. Bardzo szybko przejechałeś tę długą pętlę.

jotwu 14:31 poniedziałek, 4 września 2017

Janusza ulubiona pętla :) ciekawy tekst

jotka 14:19 poniedziałek, 4 września 2017
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa mpree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]