Z kolegą na kawę chmielową do Blankensee
Miła chwila odpoczynku przy stoliku gospody w Blankensee, gospodynią jest przemiła Polka. Polecam racuchy z jabłkiem :-)
Inne potrawy pachniały tak smakowicie, że do domu kręciłem żwawo.
Widywałem często tę gospodę i siedzących przy stolikach jej klientów ale byłem przekonany, że obsługa jest niemiecka i się nie dogadam. Czy można płacić kartą ?
jotwu 05:42 niedziela, 14 maja 2017
Ty to masz fajnie, browary, placki...a człowiek wisi na drabinie jak małpa i patrzy przez okno, jaka nam się dzisiaj piękna wiosna zrobiła.
srk23 18:47 piątek, 12 maja 2017
Rozpędzasz się kolego :)
jurektc 16:06 piątek, 12 maja 2017
Tak, jak najbardziej, w naszej pięknej mowie. Widziałem fajne ciasto z serii sama piekłam, znajomi zajadali się plackami ziemniaczanymi. no i sa browary - niebezpiecznie blisko granicy ;-)
leszczyk 13:26 piątek, 12 maja 2017
Idzie się z nią dogadać po ludzku? ;)
michuss 13:19 piątek, 12 maja 2017