Dwie godziny tej wiosennej zimy
Niedziela, 30 kwietnia 2017
· Komentarze(3)
Po raz pierwszy od 11/04 na siodle...
Pojechałem sobie pętelkę przez Lubieszyn , Ploewen i Blankensee. W tamtą stronę wiatr pomagał, w drugą wręcz przeciwnie, ale taki to już nasz kolarski los. W Wołczkowie mijałem się z Michałem, na krzyżówce w Buku ze znajomymi koksami. Dobrze, że czasu mało dostałem, bo dzisiaj jeszcze urodziny teściowej, siły będą potrzebne ;-)
A można było po prostu poleżeć na słońcu, jak ten kolega z Blankensee... Zwierzęta nie wysilają się po próżnicy :-)

Pojechałem sobie pętelkę przez Lubieszyn , Ploewen i Blankensee. W tamtą stronę wiatr pomagał, w drugą wręcz przeciwnie, ale taki to już nasz kolarski los. W Wołczkowie mijałem się z Michałem, na krzyżówce w Buku ze znajomymi koksami. Dobrze, że czasu mało dostałem, bo dzisiaj jeszcze urodziny teściowej, siły będą potrzebne ;-)
A można było po prostu poleżeć na słońcu, jak ten kolega z Blankensee... Zwierzęta nie wysilają się po próżnicy :-)





