Etap 73 - do wykopu #31, powrót przez Jasienicę

Środa, 20 lipca 2016 · Komentarze(8)
Dzisiaj kolejny raz w pracy na rowerze. No bo dlaczego nie ?

Szychta minęła (prawie) jak z piczy strzelił.

Dziś zjadłem w południe obiad, a pudełko lunchowe kurczakowo/warzywne zostawiłem na koniec dnia - dobry pomysł, miałem siłę pokręcić , z czego skorzystałem. Pojechałem przez Police i dalej na Jasienicę, pomknąłem przez leśnostrady 27 i 33, wracając przez Tanowo.


Dzwon na Skolwinie, chwila nieuwagi i taki klops...

Super pogoda, radość z jazdy, czego więcej trzeba ? Może jutra - dnia przerwy :-)



Komentarze (8)

Ciepła wódka przypalona kaszana mmmmm same pysznosci

marekburdzy 04:48 sobota, 23 lipca 2016

Ha starsza - mylny błąd :-) Choć dzisiaj chwalić się dystansem nie ma szans, ale chodziło o inne frajdy. Co do wymówek - o tak, jestem ich mistrzem. Np w sobotę miałem trzasnąć 200+, a ty telefon, że od 16:00 garden party, dmuchany basen, ciepła wódka i przypalona kaszanka - no i jak odmówić ???

leszczyk 19:50 piątek, 22 lipca 2016

Ośmielam się zaryzykować przypuszczenie, że zrobiłeś sobie aż dwa dni przerwy a nie jeden ;)

starszapani 18:22 piątek, 22 lipca 2016

A ja wracałem przez Wyspę Pucką. Głupi ja ;)))

michuss 06:47 czwartek, 21 lipca 2016

Klepiesz tych kilometrów Piotrze :)

jurektc 05:48 czwartek, 21 lipca 2016

Teź widziałem ten wypadek jak wracałem do Polic tylko byłem pare minut przed tobą bo nie było jeszcze policji.Ten zielony toledo codziennie rano mnie mijał i naprawde jeździł szybko jak widać za sxybko .Pozdro :)

marekburdzy 03:15 czwartek, 21 lipca 2016

Miło pokręcić po pracy a nie jak ja na pieszo kilometry łykam z małżonką.

strus 19:52 środa, 20 lipca 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa nages

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]