Etap 57 - do wykopu #22, powrót przez Kołbaskowo

Czwartek, 16 czerwca 2016 · Komentarze(4)
Dzisiaj wyskoczyłem na rowerze do pracy korzystając z dobrej pogody. A jest ona w tym tygodniu całkiem kapryśna.
Nie zdążyłem pojechać Mostem Cłowym, został zamknięty z obawy przed zawaleniem !!!

Szychta minęła jak z piczy strzelił.

Po pracy znana trasa przez Wyspę Pucką do Kołbaskowa, stamtąd do domy z małym odbiciem na niemieckie ziemie z okazji nadchodzącego meczu. Cisza, spokój, w Schwennenz 1 flaga...


Legiony Ulicy przejmują Tamtenkraj

Czym prędzej przez Mierzyn do domu i piwna rozgrzewka przed meczem. Jestem idiotą i wierzę w zwycięstwo na teutońskim multikulti....


Nasi piłkarze słuchają przed meczem diskopolo, ja wolę taką motywację....

Komentarze (4)

Nie, Darku, zawsze robię to z radością :-)

leszczyk 19:55 czwartek, 16 czerwca 2016

Nie bałeś się dziś z orłem na piersi drażnić niemiaszków?

strus 19:54 czwartek, 16 czerwca 2016

Bardzo dobra motywacja :)

starszapani 19:01 czwartek, 16 czerwca 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa mpoto

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]