Etap 22 - patrol pogranicza
Słoneczko obudziło mnie , wskoczyłem po śniadaniu już w wiosenny strój, jeszcze nie na krótko, ale już bez zimowych akcentów.
Ruszam na Lubieszyn, po drodze krystalizuje się plan odwiedzin kota.

Klasyka gatunku
Dzisiaj zadaniowy patrol :
- sprawdzić zagrożenie ze strony ISIS
- sprawdzić zasiedlenie bocianich gniazd dla Janusza
Patrol w stroju bojowym Legionów Ulicy marki Red Is Bad spotkał się z dobrym przyjęciem ludności tubylczej.
Ustaliłem z Żelaznym, że zadmie w swój róg, a ja zawieszę pancerfausty na ramie Przecinaka i ruszę na ratunek....

Żelazny, możesz na mnie liczyć
Janusz - prawdopodobnie gniazdo w Loecknitz (prawa strona od wjazdu) jest zasiedlone, głowy nie dam, ale coś tam bielało
Patrol ruszył przez Boock w kierunku Mewegen, notując super dekorację w Boock

Halo, tak, wzywałem patrol Legionów Ulicy.....

W Mewegen przy kościele gniazdo jeszcze puste. Kościół zresztą też....

W Pampow jest bociania para !
Jak to dobrze, ze bociany do nas wracają. Zawsze mnie to wzrusza, pewnie to starość. Od Pampow konkretny wmordęwind , pracuję, używając czasem dolnego chwytu. W Dobrej objeżdżam domy znajomych, ale nie ma ich w ogrodach i na tarasach, a domowego miru w święta nie chcę zakłócać. Dalej do domu przez Głębokie - jestem zadowolony z dzisiejszego patrolu :-) Obecności ISIS nie stwierdzono.
Polskie gniazda bocianie jeszcze puste....
Jak Niemcy, to oczywiście Rammstein... I wiosna w Paryżu ....




