Etap 18 - do Podgrodzia (1sza seta na szosie)

Sobota, 19 marca 2016 · Komentarze(9)
Dzisiaj pierwszy raz setka na szosie, test pupy przed Scheldeprijs. Zaplanowałem sobie przejazd przez Nowe Warpno, ale wylądowałem w nieznanym mi wcześniej Podgrodziu.  Każda wyprawa musi mieć początek - moja rozpoczęła się na Głębokim i dalej w Dobrej/Buku. W okolicach Pampow w końcu i ja załapałem się na fotkę żurawi.
 

Żurawie koło Pampow

Dalej spokojny przejazd przez ścieżkę rowerową i odbicie do naszej granicy. Na strzelnicy w Dobieszczynie kanonada, ale nie sprawdzałem, do czego walili. Dotarłem do Podgrodzia, pojechałem do końca deptaku do małej plaży. Warto tam wrócić na grubym kole.


Plaża w Podgrodziu


Podgrodzie center - strefa bufetu

W sumie, wyobraziłem sobie, że mógłbym tam zamieszkać. Potrzebowałbym tylko zbudować tam galerię handlową, albo się rozwieść.
Analiza tego zjawiska była zbyt trudna , ruszyłem w dalsza drogę....


Kaplica przy wyjeździe z Nowego Warpna

Tym razem celem był legendarny bruk w Brzóskach, aby poćwiczyć przed brukowymi fragmentami Scheldeprijs. No nie powiem, komfortowo na oponie 25" nie było.... Kolejne etapy to Trzebież i ucieczka przed autami w Jasienicy na nędzny asfalt Tatynia - Tanowo. Lepszy nędzny asfalt, niż kaskaderzy ZPL. Tam tempo zaczęło spadać, ale specjalnie się tym nie przejąłem. Nie musiałem dokręcać do setki, prosto do domu przez Pilchowo i Głębokie.

Św. Józef pobłogosławił dziś pogodą, genialny błękit nieba, słońce, radość....

Muzycznie najpierw Dead Can Dance, potem Depeche Mode. Enjoy the silence - to właśnie to o co chodzi, samotna jazda, dobra muzyka, nie trzeba z nikim ględzić, nie trzeba myśleć o medialnej toksycznej papce.... Han Solo lubi solo ....
 

Komentarze (9)

Fajna setka. Zbierasz już inwestorów na galerię? Myślę, że paru na BS z podobnym problemami na to by się znalazło :)

Jarro 07:52 poniedziałek, 21 marca 2016

Będę na pewno częściej zaglądać. Wiele blogów podczytuję chociaż rzadko komentuję. Mnie mistrzynią nie nazywaj proszę, są osoby, którym bardziej ten tytuł się należy :) Cieszę się, że jazda szosówką sprawia Ci frajdę. Ja lubię każdy swój rower bo każdy daje inny rodzaj frajdy.
Pozdrawiam :)

starszapani 21:23 niedziela, 20 marca 2016

Wizyta starszejpani to zaszczyt i przyjemność, nieśmiało zachęcam do zaglądania. Twoja ekspedycja kostrzyńska pokazuje różnice między rowerową Mistrzynią a sługą :-) Szosa to była dobra decyzja, przy ograniczonym czasie można więcej zobaczyć i lżej się kręci.

Dziękuję wszystkim za miłe słowa, życzmy sobie dobrej pogody i formy, a na wszystkich blogach zaroi się wkrótce od dalekich wycieczek, czego Wam serdecznie życzę oraz zdrowia :-)

leszczyk 21:03 niedziela, 20 marca 2016

Ładnie się rozkręcamy :)
Zgadzam się z ostatnim zdaniem, odczuwam podobnie :)

starszapani 19:09 niedziela, 20 marca 2016

A ja myślałem że ciebie widziałem na Jana Pawła II

strus 15:58 niedziela, 20 marca 2016

Z humorem opisana piękna wycieczka - moje uznanie.

jotwu 07:10 niedziela, 20 marca 2016

Jak tak patrzę z boku to zapewne każdy wyjazd z "Puszczalską" skończy się SETĄ (a latem to kto wie 2-sety, 3-sety).

srk23 06:30 niedziela, 20 marca 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa mpoto

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]