Etap 18 - do Podgrodzia (1sza seta na szosie)

Żurawie koło Pampow
Dalej spokojny przejazd przez ścieżkę rowerową i odbicie do naszej granicy. Na strzelnicy w Dobieszczynie kanonada, ale nie sprawdzałem, do czego walili. Dotarłem do Podgrodzia, pojechałem do końca deptaku do małej plaży. Warto tam wrócić na grubym kole.

Plaża w Podgrodziu

Podgrodzie center - strefa bufetu
W sumie, wyobraziłem sobie, że mógłbym tam zamieszkać. Potrzebowałbym tylko zbudować tam galerię handlową, albo się rozwieść.
Analiza tego zjawiska była zbyt trudna , ruszyłem w dalsza drogę....

Kaplica przy wyjeździe z Nowego Warpna
Tym razem celem był legendarny bruk w Brzóskach, aby poćwiczyć przed brukowymi fragmentami Scheldeprijs. No nie powiem, komfortowo na oponie 25" nie było.... Kolejne etapy to Trzebież i ucieczka przed autami w Jasienicy na nędzny asfalt Tatynia - Tanowo. Lepszy nędzny asfalt, niż kaskaderzy ZPL. Tam tempo zaczęło spadać, ale specjalnie się tym nie przejąłem. Nie musiałem dokręcać do setki, prosto do domu przez Pilchowo i Głębokie.
Św. Józef pobłogosławił dziś pogodą, genialny błękit nieba, słońce, radość....
Muzycznie najpierw Dead Can Dance, potem Depeche Mode. Enjoy the silence - to właśnie to o co chodzi, samotna jazda, dobra muzyka, nie trzeba z nikim ględzić, nie trzeba myśleć o medialnej toksycznej papce.... Han Solo lubi solo ....




