Etap 17 - do wykopu#4 , powrót przez Gubałówkę

Środa, 16 marca 2016 · Komentarze(8)
Dzisiaj słońce nie pozwoliło na jazdę autem do pracy, mimo tego, że wieczorem czekała mnie wyprawa do filharmonii. W końcu przydały się okulary słoneczne, czekolada z Gryfu pachniała jeszcze piękniej niż zwykle ...

Szychta minęła jak z piczy strzelił....

Powrót w miarę szybki, żeby się nie zmasakrować przed koncertem. Kierunek Jasne Błonia i pierwsza sesja z krokusami....


Pierwszy wysyp krokusów


Autoportret z krokusami

Potem przez park, odbicie do Arkońskiej, kółko naokoło Arkonki - jest tam segmencik "Arkońska Strzała", na którym zechcę sobie poprawić czas, ale na pewno nie po południu... Ława mam z bachorowozami zablokowała przejazd, psy na długich smyczach dopełniły obraz.... Przez las do Miodowej, wspinaczka terenem do Osowa i dalej ulicą do Gubałówki, ruch aut po prostu masakryczny.... 
Powrót lasem do Głębokiego i prosto do domu utartą ścieżką...

Wieczorem koncert kameralny zespołu "Peregrina" , francuskie średniowieczne pieśni wielkopostne , ciekawa podróż w przeszłość.
Na bis "Gaude Mater Poloniae", to na wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwość, czy jesteśmy narodem europejskim. 

Dla ciekawych mapka z powrotu.

Komentarze (8)

Jesteś chyba jedynym bikerem, który tak demonstracyjnie - w tym dobrym tego słowa znaczeniu - afiszuje się zamiłowaniem do muzyki. Podsłuchuję niekiedy Twoje wstawki muzyczne, ale w filharmonii dawno nie byłem. Chyba nie tylko my czekamy na pełen "wybuch" krokusów na Jasnych Błoniach.

jotwu 06:09 sobota, 19 marca 2016

Ludzkość jest największym chwastem tej ziemi. Kiedyś ona się nas pozbędzie. Ula, szalenie współczuję Ci kłopotów zdrowotnych, życzę z całego serca jak najszybszego powrotu do normalności.
W tzw.międzyczasie zaglądaj i życzliwie komentuj - trzymaj się !!!

leszczyk 13:32 piątek, 18 marca 2016

Krokusy jak co roku piękne a ja mogę przyjechać najwcześniej za tydzień w piątek.

strus 10:01 piątek, 18 marca 2016

Wachtę mają marynarze, ja jestem pracownikiem lądowym ze sporym stażem na Śląsku, stąd szychta. Mogę zamienić na machanie łopatą jak wolisz :-)

leszczyk 13:31 czwartek, 17 marca 2016

Typowe szczecińskie objawy wiosny :) No dobrze, ale tak od paru dni zastanawiam się dlaczego szychta a nie wachta :)?

Jarro 10:25 czwartek, 17 marca 2016
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa erzet

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]