Chodzing na chomiku #17

Wtorek, 1 marca 2016 · Komentarze(2)
To nie był dobry dzień. Najpierw odwożenie teściowej do szpitala na jutrzejszą operację, a potem niespodziewane kokodżambo w pracy. Z każdą chwilą rosła lista ludzi, którzy mogą mnie pocałować w d**ę. W końcu sytuację się jakoś ułożyła, ale powrót do domu późny, bo via szpital i dom przeziębionego teścia. Oj, będzie co robić przez najbliższe dni....
Kiedyś nalał bym sobie solidną szklaneczkę rudej na myszach i zawinął się w koc na kanapie.
Ale nie teraz, nie w poście, w którym trzeba stawiać sobie poprzeczkę wyżej.
No i szczególnie nie dziś, w dzień Żołnierzy Niezłomnych.

Godzina na bieżni.

Podsumowując luty - rowerowo nędza, choć lepiej niż w styczniu. Za to czas spędzony na bieżni zaowocował zbiciem 3,4 kg.
Jeszcze 2 kg i będzie dobrze.

Odnośnie dzisiejszej rocznicy - czytałem kiedyś fajny artykuł, którego tezy wydają mi się słuszne. Mianowicie podział czasowy : lata 1944-1947 to czysta wojna domowa na dużą skalę, lata 1947-1948 to poamnestyjna perfidia i rozbijanie coraz mocniej zinfiltrowanych ubecką agenturą oddziałów, późniejsze lata do 1953 to już wybijanie zaszczutych niedobitków, którzy woleli śmierć, niż ułożenie z nową władzą. Ostatni okres posłużył stworzeniu legendy bandytów.

Na mnie największe wrażenie robi walka oddziałów wiernych rządowi w Londynie na terenach naszych dawnych Kresów. Bili się z absolutną świadomością beznadziejności tej walki, ale w imię zasad, wierni przysiędze. Inni ludzie, stracone pokolenie.




Komentarze (2)

Ładna ksywka, Elu ;-) Spokojnie, do ściskania jeszcze to i owo zostanie, a kondycha do tańców się zawsze przyda :-) Zaglądaj , miłej lektury życzę :-)

leszczyk 20:34 środa, 2 marca 2016

Jak będziesz tak zrzucał kilogramy to nie będzie co wyściskać na najbliższym zjeździe (IVa), a mam zamiar to zrobić za te twoje wpisy i muzyczne ilustracje - babciabike

Gość 18:40 środa, 2 marca 2016
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa wskie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]