Świński trucht #4
Wtorek, 1 grudnia 2015
· Komentarze(2)
Dziś po pracy wskakuję w nowe obuwie i truchtam dwa razy dookoła Arkonki, oby zdążyć przed stadem ruszającym o 18:00 z Jasnych Błoń. Samotny wilk nie biega w stadzie ;-) Dosyć pusto, dziewczę na bicyklu ambitnie kręci kółka, dwóch chłopaków biega w odwrotnym kierunku. Spokój, nawet tym razem nie założyłem obręczy bólu... Czyżby organizm już wczytał dane ? Powrót przez Szafera Hill - masakryczne korki koło Hali - przyjechały ciężarówki Coca-Coli, trzoda waliła z całego miasta zobaczyć te cuda-wianki. A trujcie się, na zdrowie :-) Wracam przez o dziwo świetnie oświetloną od samego osiedla Litewską. Przy dobrej muzyce po pewnym czasie człowiek ma wrażenie, że ciało biegnie samo, jakby sterowane przez niewidzialnego operatora...
Czyli muzycznie wiadomo ...
Czyli muzycznie wiadomo ...




