Etap 90 - do wykopu #44, ratuj Św.Janie ....
Czwartek, 20 sierpnia 2015
· Komentarze(0)
... bo James 77my Bezlitosny napiera i bezwględnie chce wyprzedzić mnie na mecie 11k challenge :-)
Dzisiaj spokojny dojazd do pracy po stałej trasie , powrót przez Świętojańską, gdzie zbierałem jakże potrzebne mi pionometry.
Czasu starczyło na 10 kółek, jechało się przyjemnie, bo spacerowała fajna pani z pieskiem (i bez pieska też). Nawet młodociana żulia, która okropnymi słowy opisywała zalety i przewagi owej pani na ostatnim kółku życzliwie mnie wspomogła dopingiem :-)
Powrót Hożą i Łączną do Podbórzańskiej i zjazd Miodową. Aż mnie trzepało, żeby przynajmniej raz wjechać, ale rozsądek zwyciężył - festina lente, nie ma potrzeby się zajechać, Bartek i tak wygra wśród naszej grupki sobotnim wyścigiem, a jak znam Grzegorza, to też najpóźniej w niedzielę temat domknie. Pozostaje satysfakcja z dotrzymywania wirtualnego koła takim koniom :-)
Dziś mych wiernych fanów wynagrodzę zdjęciami, tak, tak, znalazłem rano czas i na to :-)

Kawał statku w suchym doku na Gryfii

Poranne Wały Chrobrego
Mapka z powrotu
Dzisiaj spokojny dojazd do pracy po stałej trasie , powrót przez Świętojańską, gdzie zbierałem jakże potrzebne mi pionometry.
Czasu starczyło na 10 kółek, jechało się przyjemnie, bo spacerowała fajna pani z pieskiem (i bez pieska też). Nawet młodociana żulia, która okropnymi słowy opisywała zalety i przewagi owej pani na ostatnim kółku życzliwie mnie wspomogła dopingiem :-)
Powrót Hożą i Łączną do Podbórzańskiej i zjazd Miodową. Aż mnie trzepało, żeby przynajmniej raz wjechać, ale rozsądek zwyciężył - festina lente, nie ma potrzeby się zajechać, Bartek i tak wygra wśród naszej grupki sobotnim wyścigiem, a jak znam Grzegorza, to też najpóźniej w niedzielę temat domknie. Pozostaje satysfakcja z dotrzymywania wirtualnego koła takim koniom :-)
Dziś mych wiernych fanów wynagrodzę zdjęciami, tak, tak, znalazłem rano czas i na to :-)

Kawał statku w suchym doku na Gryfii

Poranne Wały Chrobrego
Mapka z powrotu




