Etap 29 - do wykopu #11, powrót przez Leśno

Czwartek, 9 kwietnia 2015 · Komentarze(6)
Dzisiaj dojazd do pracy standardowo, choć nie do końca, bo cały park we mgle, która minęła jak ręką odjął od Urzędu Miasta. Powrót z pracy do Mostu Długiego z Arkiem, potem kolejna porcja północy. Najpierw flandryjski bruk Narciarskiej i Górskiej z poprawą czasu z wczoraj, tym razem akompaniowała Metallica . Potem odpoczynek na zjeździe Nehringa/Kościelna/Nad Odrą, przerwa na batonika ostatniej szansy koło nowej hali firmy Telegraf. Tam dwa strzały foto jak niżej ...


Widok z dołu na Olimpijską, z której wczoraj robiłem fotkę w drugą stronę :-)


Zbiorniki metanolu , jak dupną, to z okolicy niewiele zostanie ;-)

Kolejna porcja zaplanowanego wysiłku to skolwińska Inwalidzka, ale tym razem po podjechaniu jadę dalej, ulicami Kamienną i Artyleryjską dojeżdżam prawie do Mścięcina. W drugą stronę będzie można dokręcić kilka metrów do Korony Północy ;-) W Mścięcinie mija mnie jakiś zuch na góralu, w stylu Jamesa77, bez dania cienia szansy na doklejenie się do kółka. W improwizowanym planie zapala się pozycja Leśno, jadę okrężnie przez mniej uczęszczane centrum Polic i Piłsudskiego. Przez Siedlice wspinam się na Leśno, dalej już Pilchowo, Głębokie, Wojska, Hala AA , Litewska i dom.

Komentarze (6)

Arek - to księżyc na pograniczy Stołczyna i Skolwina :-)

Ula - jestem Ci wdzięczny za uznanie. Faktycznie, ku mojemu zdziwieniu niektóre z tych ulic mają momentami (na szczęście krótkimi) 20% nachylenia...
Ten spęd zalewowy budzi u mnie odruch wymiotny. Ale jeżeli komuś to pasuje, to alleluja i do przodu, mam wrażenie, że tu chodzi o potrzebę "przynależności" i bycia fajnym. Na szczęście ja jestem fajny sam dla siebie, nie mam takich problemów, żeby samemu pokręcić :-)

leszczyk 20:06 sobota, 11 kwietnia 2015

Co to za księżyc na którym byłeś???

lenek1971 19:23 piątek, 10 kwietnia 2015

Również nie cierpię tłoku, ale muszę sam na własnej skórze sprawdzić czy kiedykolwiek jeszcze na taką "imprę" się wybiorę.

srk23 17:12 piątek, 10 kwietnia 2015

Siedzę w tej swojej ziemiance i kręcę z podziwem głową, co łatwe nie jest u bezszyjnej istoty. Mimo wszystko łatwiejsze niże telepanie po dziurawych ulicach pod jakieś absurdalne nachylenia. :D
W ub. roku na objeździe było chyba ok. 150 osób. Jak dla mnie jest to absolutnie chore i na dodatek świadczy o mentalnym lenistwie. Kasę się wpłaci i o niczym nie trzeba już myśleć. Potem będą bajdurzyć jak to super było i o doborowym towarzystwie.To nie wyprawa na księżyc, Zalew jest o rzut kamieniem od Szczecina i nawet jeśli ktoś nie chce objeżdżać na raz, to nocleg w Świnoujściu zawsze można załatwić i jechać w grupce o sensownych rozmiarach, a nie tłoczyć się jak na targowisku.

ula 14:08 piątek, 10 kwietnia 2015

Mirek, jak bedziemy w formie, to w lecie możemy się sami wybrać, przejazd w takim 100osobowym stadzie to zdecydowanie nie mój klimat :-)

leszczyk 06:28 piątek, 10 kwietnia 2015

No proszę po takich katuszach średnia jak marzenie (miałem nadzieję że również wybierzesz się na objazd zalewu).

srk23 05:12 piątek, 10 kwietnia 2015
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa stwem

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]