Etap 86

Niedziela, 26 października 2014 · Komentarze(3)
Od dziś walka o rower - chyba nie zamierzasz jeździć, jak jest tak zimno ? 
Udaje mi się zmylić czujność przeciwnika ok. 09:30. Znajome koksy miały ćwiczyć trasę z Kostrzynia, ale dałem znać, że nie mam przepustki na cały dzień ... Na wysokości kościoła na Głębokim zobaczyłem peleton szosowców - chłopaki pojadę z Wami, hej, chłopaki ... Po dojeździe do głównej drogi mogłem tylko zastanawiać się, czy to nie była fatamorgana - jak można tak szybko jechać ? W Pilchowie odbijam w Aleję Smrodu, potem Police i Jasienica. Dalej w las drogą 27 , znajduję parę podgrzybków, ale zostawiam je  sarnom i zajączkom. Kieruję się na Tanowo, zaczyna się walka z wmordęwindem. Potem Pilchowo / Głębokie / Zawadzkiego i dom.
Do domu w asyście Metallica i "For whom the bells tols" ... Jak patrzę na twarz małżonki, to wiem, że dla mnie ;-)


Komentarze (3)

Przeskok klimatyczny raczej niekorzystny, ale tu moja parafia, tu moje pedały :-)
Trza się przyzwyczaić do kilku warstw klamotów, tak się zakręciłem, że pojechałem bez kasku ;-)

leszczyk 10:11 wtorek, 28 października 2014

Hehe, też już miałem pytania: nie zimno Ci? (nie żonki)

James77 07:14 wtorek, 28 października 2014

nie było dzisiaj tak zimno... a koksy nie czekają, mamile to inna lyga....

coolertrans 21:04 niedziela, 26 października 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa losie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]