Etap 46

Wtorek, 17 czerwca 2014 · Komentarze(0)
Dzisiaj ustawka z peletonem koksów - to znaczy ja ustawiam się na poboczu i patrzę jak jadą :-)
Mają ruszać o 17:00, chcę spotkać ich w Lubieszynie - planuję być tam o 17:40 i udaje mi się to, jeżdżę zatem z prędkością sugerowaną przez Google Map ... W Dołujach dostaję telefon, że peleton rusza 30 min później - weryfikacja planów, miałem jechać z Lubieszyna na południe, a tak jadę na Bismarck/Blankensee, żeby nie tracić czasu i wyjechać na spotkanie koksów. Zajmuję miejsce przy długim zjeździe około 18:00. 18:45 klnąc pod nosem ruszam ... W tym momencie pojawia się peleton, klasyka... Na szczęście aparat trzymam w dłoni, robię słabą fotkę ku pamięci. Dochodzę do wniosku, że kibic kolarstwa szosowego jest nienormalny - godziny czekania i parę minut/sekund przelotu peletonu...  Ruszam przez Blankensee do ścieżki Buk/Dobra, zahaczając o ogród cudaków w Łęgach. Na Sportowej przez chwilę oglądam tylne partie kolarki na szosówce, potem męskie cztery litery szosowca z Calbudu... Nie ma czasu na pompowanie dystansu, czyli via Wołczkowo i Głębokie do domu.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oimpo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]