Etap 45

Niedziela, 15 czerwca 2014 · Komentarze(0)
Dziś próba rowerowej logistyki - chce zdążyć na łajbę Altwarp - Nowe Warpno. Wg rozkładu rusza o 10:00 i 11:45, nie chcę zrywać się bladym świtem, celuję w ten drugi rejs. Ruszam 08:45 przez Dobieszczyn, Hintersee, Ludwigshof, Ahlbeck. W Luckow postój na odpoczynek, banana i kabanosy, jest 11:00, zaczyna mi się spieszyć. Żwawo ruszam na Vogelsang , dalej w prawo na Warsin - hurra, stamtąd jest asfaltowa ścieżka do Altwarp, więc włączam dopalacz (hehehe) i melduję się po krótkim błądzeniu przy basenie portowym w Altwarp o 11:35. Mojego kutra ani widu, ale panie ze smażalni uspokajają, ze na stówę będzie... W domu miałem być na 15:00, bez przeprawy to się na pewno nie uda ... Nerwy oczekiwania koję lokalnym izotonikiem na szyszkach chmielu - i pojawia się kuterek, punktualnie. Zaokrętowaliśmy się sprawnie i po kwadransie Nowe Warpno - właśnie rozpoczynają się uroczystości Dnia Strażaka, ale tylko chwilę się pokręciłem i dalej w drogę. Nie wracałem przez 115kę, wybrałem drogę na Trzebież. Pożałowałem tego trochę w Brzózkach, cholerny bruk daje w kość, nie ma jak tego minąć bo chodnik praktycznie nie istnieje. Chwila odpoczynku + 2 banany w Trzebieży na przystanku, bo już nie ma czasu na plażing. W Jasienicy skręcam na drogę przez ZCH na Trzeszczyn, stamtad już stały element gry - ścieżka do samego domu. Spodziewałem się dymu na Głębokim, ale na szczęście trzoda była na Dniach Morza. W domu melduję się o 15:01 :-)


Żegnam mojego Charona ...


Nowe Warpno od strony Zalewu


Pan Hans Hartig popilnował Przecinaka ...


Separatyści z OSP ?



Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iestb

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]