Etap 29

Niedziela, 27 kwietnia 2014 · Komentarze(2)
Po przymusowej przerwie dzisiaj przedobiadowa przejażdżka - zaczynam od zdobycia Miodowej, nie było nawet tak źle, powoli, ale do góry ... Na pewno lepiej wspinać się na początku wycieczki, niż na powiedzmy 50tym kilometrze ;-) ... Stamtąd przez Andersena na Warszewo, wizyta na budowie obwodnicy do Polic, czyli ulicy Łącznej - widok na jez.Dąbskie jest przepiękny... Powtarzam Ostoi-Zagórskiego do Szosy Polskiej, bez świeżego błota wygląda to lepiej, choć do ideału daleko, zastygłe błoto to też nie jest najlepsza nawierzchnia... Zdecydowałem się na Szosę Polską, zamiast jechać polami do Przęsocina i trochę dały się we znaki samochody. W ramach bonusa w końcu rekord prędkości na grubych laczkach na górce przęsocińskiej, od dzisiaj pełna "q" wynosi 50,51 km :-) ... Zaczyna się chmurzyć - zatem przez Police do Jasienicy, stamtąd zwrot z wiatrem w plecy na Tatynię.
Bociania para jest w gnieździe i raczej nie próżnuje ;-) Krótki popas na łące przy 115ce i decyduję się wrócić przez Węgornik. W Grzepnicy pomyślałem, że to chyba nie najlepsza pora na walkę z kierowcami ZPL z Dobrej i pod wiatr skierowałem się na Sławoszewo/Bartoszewo. Na ścieżce do Głębokiego pościgałem się trochę, ze średnimi rezultatami :-)
Było przyjemnie, w końcu w letnim stroju, choć z długim rękawem. Jak pomyślę, że kiedyś uznałbym tę trasę za zwieńczenie sezonu, a teraz jest to przyjemna przedobiadowa trasa, to jestem naprawdę zadowolony.  


Komentarze (2)

Eeeeee tam, takie tam walki ad hoc po drodze do domu, zbulwersował mnie biker wyprzedzający mnie na czymś w rodzaju Jubilata na dużych kołach - jego pokonałem :-)

leszczyk 06:11 wtorek, 29 kwietnia 2014

z kim kolega to się zaczął ścigać ???

coolertrans 21:34 poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zogad

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]