Etap 25
Niedziela, 6 kwietnia 2014
· Komentarze(2)
Ostatni weekend marca z powodu niepewności co do stanu roweru oraz zbyt udanej sobotniej imprezy został zmarnowany. Po wizycie w serwisie i sobotnich porządkach domowych przejażdżka w niedzielny poranek - trzeba wrócić na 12:00 , żeby zobaczyć start kolegi Krzyśka na 3ch Wieżach w Lasku Arkońskim. Trasa na ca 40km przez Dobrą / Grzepnicę / Wegornik / Tanowo.
Dobrze się jechało, aż by się chciało więcej - ale trzeba wracać wspomóc kolegę na starcie :-)
No i gdzieś w lesie między Grzepnicą a Wegornikiem , bez fanfar i paparazzi pękł pierwszy tegoroczny 1000 ...
Za Węgornikiem spotkałem samego siebie sprzed 3 miesięcy - zostawiłem go za sobą tak, jak koksy zostawiają mnie.
Czyli można już mnie nazwać ćwierćkoksem ?
Z innych ciekawostek - do gniazda w Tanowie zawitał bociek.
Dokumentacja foto zrobiona, jak ogarnę wstawianie zdjęć, to uzupełnię relację.
Dobrze się jechało, aż by się chciało więcej - ale trzeba wracać wspomóc kolegę na starcie :-)
No i gdzieś w lesie między Grzepnicą a Wegornikiem , bez fanfar i paparazzi pękł pierwszy tegoroczny 1000 ...
Za Węgornikiem spotkałem samego siebie sprzed 3 miesięcy - zostawiłem go za sobą tak, jak koksy zostawiają mnie.
Czyli można już mnie nazwać ćwierćkoksem ?
Z innych ciekawostek - do gniazda w Tanowie zawitał bociek.
Dokumentacja foto zrobiona, jak ogarnę wstawianie zdjęć, to uzupełnię relację.




