Dzisiaj sesja na bieżni przy muzyce. Narodził się plan - RaphaWalk 500 - do zrealizowania w 1szym kwartale roku. Będą się liczyć kilometry z bieżni oraz z nordic.
To jest ca 170km miesięcznie, jakieś 5,60km dziennie. Na razie jestem 400metrów na plusie ;-)
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)