No to Gapciu miałeś nie do końca udane spotkanie na trasie. Ale wycieczka na średnim dystansie z pewnością udana.
jotwu 15:15 poniedziałek, 7 października 2019
hahaha, żwawym 18km/h na CC. :D Żyję, z przerwami kiedy nie żyję. :D Ale cieszę się, że Tobie nieźle sie wiedzie. :)
Gość 11:37 środa, 2 października 2019
No tak! Już mie trafiało, co to za cyklistka, co tak żwawo kręci! Jak wiem, że to Ty, to frustracja nieco mniejsza ;-) Cieszę się, że żyjesz.
leszczyk 07:45 środa, 2 października 2019
Byłam na cytrrynkę.
gość 23:52 wtorek, 1 października 2019
Dojechałeś chyba za mną od Łukasińskiego do Żniwnej i Żyznej. Obejrzałam się i nie zajarzyłam, tylko pomyślałam, że postać znajomo wygląda, ale człapałam dalej. Zerknęłam ponownie i jak zobaczyłam pomarańczkę skręcającą w Żyzną błysnęło mi - chyba Piotrek. Miałam jechać do Misia Wojtka, ale mi się odechciało. Inną razą. :)
Gość 23:50 wtorek, 1 października 2019
No co Ty? Jak widziałaś klienta w pomarańczowych butach, to na pewno ja. Gdzieśmy się utrafili?
leszczyk 09:24 wtorek, 1 października 2019
Pioterku, chyba chwilę za mną jechałeś, ale łeb mi tak nawalał, że toczyłam się boleściwie przed siebie.
ktoTo 13:17 poniedziałek, 30 września 2019