W końcu setka ...

Sobota, 3 sierpnia 2019 · Komentarze(4)
W sobotę zrobiłem sobie spokojny test na dłuższym dystansie, w ramach obserwacji nóg pod kątem puchnięcia. Na szczęście przy turystycznym tempie wszystko było dobrze. Plan wycieczki był nieco inny, ale z uwagi na deszczowe i burzowe chmury uległ modyfikacji. Najpierw przez Warnik i Krackow do Penkun i dalej do Schmoeln, gdzie zaplanowałem postój.


Dosyć duży kościół w Schmoeln. 


Pomnik poległych w I WŚ przy kościele w Schmoeln.

Tam właśnie zmieniłem plany, bo chciałem jechać do Prenzlau. Zamiast tego ruszyłem w kierunku na Bruessow, w ramach nowości pojechałem przez miejscowość Trampe. Dojazd płytami betonowymi, w nienajlepszym stanie - nie polecam na karbonowe, drogie rowery. W samej wiosce jest mały kościółek i kamienny drogowskaz.


Kościół w Trampe


Drogowskaz przy kościele w Trampe.

W samym Trampe fatalny bruk, trzeba się było kawałek pomęczyć do asfaltu głównej drogi do Bruessow. Tam już bez kombinacji - Loecknitz, Boock, Dobra i do domu przez Głebokie. bardzo przyjemna wycieczka w turystycznym tempie.

 
 

Komentarze (4)

Brawo za setkę i super, że zdrowie dopisuje!

tanova 15:48 piątek, 9 sierpnia 2019

Dziękuję Wam za dobre słowa. A co do klimatów, to wiesz Darek, ze takie są najlepsze :-)

leszczyk 11:52 piątek, 9 sierpnia 2019

Gratulacje za setę i za zdjęcia w moich klimatach.

strus 09:33 piątek, 9 sierpnia 2019

Moje uznanie nie tylko za piękny dystans - wiadomo setka, to jest coś - ale też za trasę.

jotwu 16:28 czwartek, 8 sierpnia 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa mawid

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]