W końcu setka ...
Sobota, 3 sierpnia 2019
· Komentarze(4)
W sobotę zrobiłem sobie spokojny test na dłuższym dystansie, w ramach obserwacji nóg pod kątem puchnięcia. Na szczęście przy turystycznym tempie wszystko było dobrze. Plan wycieczki był nieco inny, ale z uwagi na deszczowe i burzowe chmury uległ modyfikacji. Najpierw przez Warnik i Krackow do Penkun i dalej do Schmoeln, gdzie zaplanowałem postój.

Dosyć duży kościół w Schmoeln.

Pomnik poległych w I WŚ przy kościele w Schmoeln.
Tam właśnie zmieniłem plany, bo chciałem jechać do Prenzlau. Zamiast tego ruszyłem w kierunku na Bruessow, w ramach nowości pojechałem przez miejscowość Trampe. Dojazd płytami betonowymi, w nienajlepszym stanie - nie polecam na karbonowe, drogie rowery. W samej wiosce jest mały kościółek i kamienny drogowskaz.

Kościół w Trampe

Drogowskaz przy kościele w Trampe.
W samym Trampe fatalny bruk, trzeba się było kawałek pomęczyć do asfaltu głównej drogi do Bruessow. Tam już bez kombinacji - Loecknitz, Boock, Dobra i do domu przez Głebokie. bardzo przyjemna wycieczka w turystycznym tempie.

Dosyć duży kościół w Schmoeln.

Pomnik poległych w I WŚ przy kościele w Schmoeln.
Tam właśnie zmieniłem plany, bo chciałem jechać do Prenzlau. Zamiast tego ruszyłem w kierunku na Bruessow, w ramach nowości pojechałem przez miejscowość Trampe. Dojazd płytami betonowymi, w nienajlepszym stanie - nie polecam na karbonowe, drogie rowery. W samej wiosce jest mały kościółek i kamienny drogowskaz.

Kościół w Trampe

Drogowskaz przy kościele w Trampe.
W samym Trampe fatalny bruk, trzeba się było kawałek pomęczyć do asfaltu głównej drogi do Bruessow. Tam już bez kombinacji - Loecknitz, Boock, Dobra i do domu przez Głebokie. bardzo przyjemna wycieczka w turystycznym tempie.




