Majowe święto uczciłem zmiana opon w obu rumakach. Przecinak wskoczył w stare Race Kingi, Puszczalska w lekko używane GrandPrix4000. Znowu wiało, więc tylko krótka pętla sławoszewska - jeżdżą :-) Małżonka opieprzyła, że do stylówki nie pasują....
Komentarze (1)
Ja również muszę przygotować się do wymiany opon w obu rowerach (w Unibajku mam już za stare, a w Cubie łyse jak kolano)
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)