Przez Sławoszewo i Dęby Bogusława

Sobota, 3 marca 2018 · Komentarze(2)
Zimno ale słonecznie, przejechałem się zatem. Żeby nie zamarznąć to koło dwóch godzin czasu - pętlę sławoszewską złamałem jadąc drogą leśną w stronę Siedlic. jak zwykle w lesie chwila wahania, ale udało mi się przypadkowo wyjachać tam, gdzie chciałem - czyli przy krzyżu koło Siedlic. Stamtąd podjechałem koło Dębów Bogusława do Podbórza i przez Kredową i Andersena do Miodowej. Bardzo rześki zjazd i melduję się w domu akurat na oglądanie Strade Bianche. Jednak chyba lepszy nasz mróz - przynajmniej błota nie ma, a drogi w lesie strasznie rozjeżdżone.



Komentarze (2)

Niestety Darek, po wycinkach dużo dróg w lesie tak wygląda - teraz przynajmniej da się jechać, bo zmrożone na kamień. Za to trzęsie niemiłosiernie :-)

leszczyk 10:41 poniedziałek, 5 marca 2018

Ale droga na zdjęciu niemiła

strus 09:37 poniedziałek, 5 marca 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa opnal

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]