Wieczorny patrol - Nicea #8

Wtorek, 3 października 2017 · Komentarze(4)
Przyjemna wieczorna przejażdżka zakończona przy świetle lampki.

+++

„Funkcjonariusze !” – wrzasnął kapitan – „ogniem całego oddziału po kabinie, strzelać bez komendy” ! Roztrzęsieni policjanci otworzyli ogień, z początku nieśmiało, potem palba przybrała na sile. „Po kabinie mówiłem, gdzie w te opony celujecie, zabić tego psychopatę” – wrzeszczał kapitan. Mohamed widział ogniki wystrzałów i poczuł, jak pociski trafiaja w opony i silnik pojazdu. Jakimś cudem on sam pozostawał nietrafiony, ledwie parę kul przebiło szybę na wysokości fotela pasażera. Przestrzelone wielokrotnie lewe koło w końcu wymusiło skręt i furgon uderzył w kwietniki przy chodniku, po czym zatrzymał się. Zapanowała cisza, zakłócana tylko upiornymi krzykami rannych oraz sykiem pary z przebitej chłodnicy. Zamilkło również radio, zgasł ekran GPS. Mohamed w końcu uwolnił dłonie i roztrzęsiony wysiadł z kabiny. Skierował się w stronę policjantów, aby wyjaśnic całą tą nieprawdopodobną sytuację.

+++



Komentarze (4)

A dziękuję pięknie za miłe słowa

leszczyk 21:13 czwartek, 12 października 2017

o ! to zdolniacha z Ciebie !

tunislawa 21:09 czwartek, 12 października 2017

Hehehe, nie, to moje własne wypociny :-)

leszczyk 20:37 czwartek, 12 października 2017

to fragmenty z książki ?

tunislawa 20:28 czwartek, 12 października 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa chnaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]