Emerycka Trzebież
Niedziela, 16 lipca 2017
· Komentarze(7)
Powrót do zdrowia, czyli rowerowy przerywnik w kontuzjach wszelakich. Ten sezon jest pełen radości.
Mało czasu, a formy i siły jeszcze mniej, więc tylko Trzebież. Od Trzebieży jadę w stronę Myśliborza, żeby skręcić w ulubione lesne drogi 18 i 14 do Zalesia. Wrażenie, jakbym ciągnął za sobą bronę, czyli coś jakby w lutym ... Ale nie ma co płakać, przynajmniej cos pojechane.
No i miłe spotkanie z Januszem i Kubą w Pilichowie, serdecznie pozdrawiam :-)

Bieda biker nad bieda morzem
Mało czasu, a formy i siły jeszcze mniej, więc tylko Trzebież. Od Trzebieży jadę w stronę Myśliborza, żeby skręcić w ulubione lesne drogi 18 i 14 do Zalesia. Wrażenie, jakbym ciągnął za sobą bronę, czyli coś jakby w lutym ... Ale nie ma co płakać, przynajmniej cos pojechane.
No i miłe spotkanie z Januszem i Kubą w Pilichowie, serdecznie pozdrawiam :-)

Bieda biker nad bieda morzem




