Dzisiaj wieczorem jazda dla złapania lepszego samopoczucia. Założenie - 2 godziny. Na początek wiatr w twarz, w Zalesiu przerwa na batonika. Krótka, bo komarzyce nie dały żyć.... Z powrotem dodatkowe kilometry przez Dobrą. Lubię rower.
Komentarze (3)
Noo Piotr cyferki szybują w górę że aż miło. Rozkręcasz się na całego.
Po latach przypomniałem sobie, jaka to frajda pojeździć na rowerze :-)
Nie ścigam się w wyścigach, nie jeżdżę w stadzie (więcej niż 3 osoby to stado), odmóżdżam się walcząc sam ze sobą.
Jestem leszczykiem, po prostu rowerowym leszczykiem :-)