Etap 99 - #ProjectMonster , powolny wytop
Poniedziałek, 14 listopada 2016
· Komentarze(4)
Pora na ucieczkę od pracowego stresu. Tydzień urlopu, bez szczególnie rowerowej pogody.
Ale wykorzystam go na psychiczne i fizyczne wdrożenie się do treningu w ramach #ProjectMonster, który tak naprawde miał wystartować już we wrześniu.
Poznajcie potwora ...

Genezę potworności odkrylibyście przy zdjęciu z profilu, nad paskiem wisi nadprogramowe 7 kg. Do końca lutego ma tego nie być.
Proszę trzymać kciuki, za wyśmiewanie średnich , wycieczek na kijach itp itd będą bany, donosy do prokuratury oraz wizyta policji w internetach.
Dzisiaj uraczyłem się słoneczną pogodą i wykorzystałem fakt zmrożenia piaskowych leśnych ścieżek. Jazda taka jak lubię, to znaczy ta droga gdzieś mnie doprowadzi. Zimny wiatr mnie wychłostał na pustaci Węgornik-Łęgi, nie zabrałem nawet batonika, więc wracałem już na słabych nogach...

Bardzo fajnie się tak powoli toczyć, olewać średnią, stawać co chwila i słuchać odgłosów jesiennej przyrody - polecam :-)
I am the king of my own land ....
Ale wykorzystam go na psychiczne i fizyczne wdrożenie się do treningu w ramach #ProjectMonster, który tak naprawde miał wystartować już we wrześniu.
Poznajcie potwora ...

Genezę potworności odkrylibyście przy zdjęciu z profilu, nad paskiem wisi nadprogramowe 7 kg. Do końca lutego ma tego nie być.
Proszę trzymać kciuki, za wyśmiewanie średnich , wycieczek na kijach itp itd będą bany, donosy do prokuratury oraz wizyta policji w internetach.
Dzisiaj uraczyłem się słoneczną pogodą i wykorzystałem fakt zmrożenia piaskowych leśnych ścieżek. Jazda taka jak lubię, to znaczy ta droga gdzieś mnie doprowadzi. Zimny wiatr mnie wychłostał na pustaci Węgornik-Łęgi, nie zabrałem nawet batonika, więc wracałem już na słabych nogach...

Bardzo fajnie się tak powoli toczyć, olewać średnią, stawać co chwila i słuchać odgłosów jesiennej przyrody - polecam :-)
I am the king of my own land ....




