Etap 12 - dookoła jeziora Wełtyń (2 seta)

Sobota, 5 marca 2016 · Komentarze(10)
Piątkowa piekna pogoda oglądana przez okno w pracy... Sobota - silny wiatr, wschód/południowy wschód. Ale trzeba potrenować, w kwietniu znowy przejazd firmowy trasą Scheldeprijs,a tam lubi wiać. Ze względu na psychikę na tym etapie budowania formy decyduję się na jazdę z wiatrem w drugim etapie wycieczki. Czyli jedziemy na wschód :-) Na twarz krem zimowy na wiatr, na pupę maść na "polskie" asfalty - czy nie pomyliłem ? Chyba nie - zatem w drogę. Wyjazd parę minut po 08:00, bo 10:15 jestem umówiony z kolegą z pracy w Gardnie. Do Rosówka przez Europejską , Przecław i Kołbaskowo - wiatr równo tyra. W Rosówku telefon do kolegi - spotkanie między Gardnem a Wełtyniem umówione. Pedałuję przez Neurochlitz i Staffelde do Gryfina.


Panorama Gryfina

Teraz chwila wspinaczki wyjazdowej z Gryfina drogą 120, docieram do Wełtynia i tam spotykam kolegę, mieszka na Prawobrzeżu, będzie przewodnikiem.


Kościół w Wełtyniu

Mam w planie setkę, jedziemy dookoła jeziora Wełtyń, czyli do Gardna zamiast po 3 km dojedziemy po 18 km :-) Niby nizina, ale trafiają się hopki, przy wmordęwindzie lub mocnym bocznym jedzie się tak sobie. Wiatr potęguje odczucie zimna, nie zatrzymujemy się na fotki - powrócę tam, gdy zrobi się cieplej. Urocze stare kościółki , chciałoby się je obejrzeć dokładniej, a tu każą cisnąć. Trasa wiedzie przez Wirów / Chwarstnicę / przez S3 w Sobieradzu / powrót przez S3 za Drzeninem i Gardno. Na węźle Gryfino boczny wiatr ma siłę obalającą w podmuchach. W Żelisławcu w sklepiku wciągam rogala, batona i tankuję małą puszkę słodkiej smoły. Byle do zwrotu z wiatrem .... Mijamy Kartno, Glinną i w końcu , po 68 km mordęgi zwrot na Dobropole Gryfińskie. Podjazd bez wiatru to po prostu ulga :-) Stamtąd bardzo przyjemny asfalt do Kołowa. Dalej zjechaliśmy nową Drogą Bieszczadzką i udaliśmy się do Kijewa. Stamtąd kolega poprowadził przez zatłoczone parkingi centrów handlowych do ścieżki rowerowej do mostu Cłowego i dalej, do Baltony, gdzie się pożegnaliśmy. Przez most Długi ruszyłem standardową drogą dojazdową do domu - nie pozwolono mi kupić bajgli na obiad.... Podobno mamy je zjeść na miejscu. Kiedyś .....

Dałem radę , potencjał turystyczno-krajoznawczy terenów prawobrzeżnych jest spory, mimo kierowców ZGR ...
Pamiętacie Piotra Lato z "Big Brother" ?
Całkiem niezły kawałek....

Komentarze (10)

Strojnoś machał już 3 setę. Na anyroadzie robił ze mną co chciał. Będziemy gotowi na kwiecień :-)

leszczyk 19:38 niedziela, 6 marca 2016

Fajny miałeś wyjazd:) Szacunek za to, że wybrałeś jazdę po PL zamiast ciąć w DDRach. No i towarzystwo! Jak przygotowania kolegi, nic o tym nie piszesz?

lenek1971 19:36 niedziela, 6 marca 2016

Ja też się dołączam to gratulacji. Przy tej pogodzie taki dystans to nie w kij dmuchał. Nomen omen :)

Jarro 17:23 niedziela, 6 marca 2016

Dziękuję wszystkim za dobre słowo :-)

Mirek - gratuluję Tobie formy, bo powrót pod wiatr... Ja się tego zwyczajnie przestraszyłem, stąd pomysł zmiany trasy.

Bucz - na razie noga jeszcze słobosilna, trzeba hartować głowę na dalsze wyjazdy ;-)

Kuba - na pewno Ci się uda, trzymam kciuki.

Janusz - tempo to ma Mirek, ja jeżdżę w granicach przyzwoitości. Postaram się przynajmniej trzymać poziom pisania :-)

Darek - 2 lata temu byłem jeszcze bliżej, bo objechaliśmy Miedwie :-) Ale tego roku chcę częściej bywać na Waszym brzegu.

Michał - dzięki, operacja B. na pewno się uda :-)

leszczyk 14:38 niedziela, 6 marca 2016

Super dystans, szczególnie w tym wietrzysku.

Trzymam kciuki za powodzenie przyszłej operacji BAJGLE ;)

michuss 11:44 niedziela, 6 marca 2016

Po raz pierwszy widzę że byłeś tak blisko moich okolic.

strus 09:34 niedziela, 6 marca 2016

Mamma mia ! moje uznanie za tempo wycieczki oraz jej dystans. Masz łatwość pisania, więc opisy Twoich wycieczek, to z reguły miła lektura

jotwu 08:10 niedziela, 6 marca 2016

Widzę, że Ty dziś również nie próżnowałeś. 107 to fajna liczba. Najpierw pod wiatr, później z wiatrem jest zawsze dobrym podejściem. U nas dziś było na odwrót. Pozdrawiam.

Bucz 21:24 sobota, 5 marca 2016

No, no, no pobiłeś mnie w kilometrażu (widzę jest forma)...ja z kolei do połowy trasy jechałem z wiatrem, ale z powrotem MASAKRA.

srk23 20:44 sobota, 5 marca 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ejdzi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]