Etap 72
Poniedziałek, 15 września 2014
· Komentarze(2)
Dzisiaj pierwszy raz na siodle po epickim rajdzie do Niederfinow. Rower po tym wydarzeniu udał się na zasłużony przegląd, a ja spędzałem weekend rodzinnie, w dość niezdrowy i niesportowy sposób ... Dziś Przecinak został odebrany z serwisu, a już wcześniej otrzymał "cienkie" opony - byłem bardzo ciekaw efektu zmiany na wyniki jazdy. Oczywiście zanim MAMIL się pozbierał i wbił w eleganckie "służbowe" wdzianko, to zrobiła się prawie 18:00... Nic to, idzie jesień - zima , trzeba przeprosić się z godzinnymi wypadami...
Za cel stawiam sobie sprawdzenie prędkości "zjazdowej" i przekręcenie 30 km, ruszam zatem moją klasyczną "Aleją Smrodu" przez Pilchowo , wspinaczka na Leśno i szus do Siedlic. Faktycznie, rekord pęka :-) Gdyby nie kierowcy ZPL może dałoby się jeszcze coś wycisnąć. Uradowany kręcę do domu ścieżką przez Trzeszczyn i Tanowo, zmrok łapie mnie wcześniej niż sądziłem, odpuszczam objazd Głębokiego, bo nie zdążyłem założyć nowej przedniej lampki, tylna "oczojebka" znakomicie się spisała. Jechało się bardzo fajnie i lekko, albo to faktycznie wpływ nowych gum (podziękowania dla szlachetnego sponsora !!!) albo kompilacja świeżości i radości z przyjemnej jazdy w ciepły wrześniowy wieczór :-)
Za cel stawiam sobie sprawdzenie prędkości "zjazdowej" i przekręcenie 30 km, ruszam zatem moją klasyczną "Aleją Smrodu" przez Pilchowo , wspinaczka na Leśno i szus do Siedlic. Faktycznie, rekord pęka :-) Gdyby nie kierowcy ZPL może dałoby się jeszcze coś wycisnąć. Uradowany kręcę do domu ścieżką przez Trzeszczyn i Tanowo, zmrok łapie mnie wcześniej niż sądziłem, odpuszczam objazd Głębokiego, bo nie zdążyłem założyć nowej przedniej lampki, tylna "oczojebka" znakomicie się spisała. Jechało się bardzo fajnie i lekko, albo to faktycznie wpływ nowych gum (podziękowania dla szlachetnego sponsora !!!) albo kompilacja świeżości i radości z przyjemnej jazdy w ciepły wrześniowy wieczór :-)




